Najlepsze źródło wiedzy o Europie Wschodniej - podróże, biznes, kultura.
sobota, 21 luty 2015 15:07

Take or pay. Słów kilka o cenie rosyjskiego gazu

Written by 
Rate this item
(0 votes)

Pytanie o ceny gazu powraca gdy następuje załamanie stosunków dwustronnych z Rosją. Jakie elementy składają się na algorytm? Jakie szanse ma polska inicjatywa wspólnego zakupu gazu?

Jest kilka zmiennych, które determinują ceny gazu. Oczywistym jest, że jego cena obejmuje koszty produkcji i transportu, ale nie tylko. Cena dostawy zawarta w umowie obejmuje zestaw zmiennych geofizycznych, chemicznych, ekonomicznych oraz politycznych. Ta ostatnia ujawnia się zazwyczaj gdy zaistnieje konflikt i jest punktem zapalnym w negocjacjach.
Bierz lub płać
Nie istnieje światowa formuła ustalania cen gazu ziemnego- tak jak nie istnieje jednolity rynek, jaki znany jest np. na międzynarodowym rynku handlu ropą. W związku z tym jego cena w różnych częściach świata obliczana jest w oparciu o inne czynniki.

Na rynku europejskim obowiązuje zasada „take or pay” („bierz lub płać”) zwana także zasadą Groningen. Metoda ta swoją nazwę zawdzięcza gigantycznemu złożu gazowemu „Groningen” odkrytemu w Holandii w 1959 roku. Eksploatacja tego złoża była zbyt kosztowna, także w celu zwiększenia opłacalności, zwłaszcza na budowę infrastruktury wykorzystane fundusze publiczne. Ostatecznie aby zapewnić stabilność płatności i dostaw na rynek gazu wprowadzono zasadę "take or pay", a cena gazu została powiązana z ceną ropy naftowej (na marginesie to źródło bliskie jest wyczerpaniu).
Osnową systemu są długoterminowe kontrakty, które zapewniają coroczną ilość potrzebnego dla kraju gazu. Jeśli kupujący nie odbiera całej zakontraktowanych objętości - płaci grzywnę. Cena gazu (zwykle za tysiąc metrów sześciennych) jest nieznacznie zmieniana kwartalnie. Jest ona związana z kosztem alternatywnych źródeł energii (głównie ropy).

Inne zasady obowiązują na rynku amerykańskim. Gaz ziemny jest tam sprzedawany jako całkowicie oddzielny towar, zwłaszcza na rynku kasowym (transakcja spot).
Cena gazu uzależniona jest od ceny możliwych substytutów. Rynek zdominowany jest przez umowy krótkoterminowe (na okres maksymalnie dwóch lat). W sytuacji gdy na rynku tworzy się niedobór gazu jego cena automatycznie wzrasta. Rynek gazu jest więc bardzo upodobniony do rynku ropy naftowej, chociaż ceny tych dwóch surowców nie są ze sobą powiązane.
Zniżki za lojalność
Potrzeby gazowe UE wynoszą około 462 miliardów metrów sześciennych rocznie. Udział Gazpromu stanowi jedną trzecią. Tylko w 2012 r. Gazprom dostarczył 139 miliardów metrów sześciennych gazu.
Gazprom przyjął praktykę eksportu do Europy Środkowej i Zachodniej w ramach umów długoterminowych z terminem do 25 lat na zasadach „take or pay”. Kompania oferuje na rynku również kontrakty krótko- i średnio- terminowe w różnych formułach sprzedaży, a czasami nawet transakcji jednorazowych. Przyjęta formuła cenowa powiązana jest z wartością produktów naftowych w przeciągu ostatnich 6-9 miesięcy.

Konkretne składniki algorytmu są nieznane i o cenie dla danego kraju opinia publiczna dowiaduje się dopiero, gdy Gazprom nie chce przedłużyć kontraktu. Rozpoczyna się wtedy zazwyczaj wojna gazowa, która kończy się w najgorszym przypadku w arbitrażu międzynarodowym i zakręceniem kurków.

W 2012 r. średnia cena tysiąca metrów sześciennych gazu do krajów europejskich wyniosła 385,1 $, dla WNP i krajów bałtyckich - 305,3 $. W 2013 r. średnia cena dostaw gazu do Europy Zachodniej wyniosły do 380 $ za tysiąc metrów sześciennych. Średnia cena gazu dla WNP i krajów bałtyckich w 2013 roku wyniosła 272 $ za tysiąc metrów sześciennych.

Najtańszy gaz przysługuje partnerom strategicznym: Białorusi- 186 $ za tysiąc metrów sześciennych, Armenii 189 $ (ze względu na fakt, że prawie cała infrastruktura gazowa została przejęta przez Gazprom), Naddniestrzu (240 $).

Najwięcej płacą Gazpromowi kraje b. Jugosławii - Macedonia (564 $), Bośnia (515 $), Słowenia (486 $). W tej samej grupie państw leży Polska (528 $) i Republika Czeska (503 $), a także Bułgaria, która dołączyła do NATO (501 $).

Z drugiej strony, Turcja (407 $) i Niemcy (379 $) otrzymują zniżki za znaczącą pomoc w strategicznych projektach Gazpromu (obecnie budowa Nord Stream i South Stream). Austria również podpisała umowy z Gazpromem- tak więc prawdopodobnie też zostanie objęta specjalnymi zniżkami, podobnie Węgry.

Ostatecznie więcej za gaz płaci się w krajach, do których dostęp jest utrudniony i gdzie nie ma dywersyfikacji złoża. Cena gazu dla użytkownika końcowego obejmuje koszt obsługi sieci transportowych (zwłaszcza o niskim ciśnieniu), oraz podatki.
Sprawa Ukrainy
Stawka celna dla transportu rosyjskiego gazu przez terytorium Ukrainy od 2010 roku jest zmienna i zależy od kosztu składnika paliwa i inflacji w Europie. W pierwszej połowie 2013 roku taryfa tranzytowa wynosiła 3,08 $ za 1000 metrów sześciennych na 100 kilometrów w trzecim kwartale - 3,04 dolara w czwartym - 3,03 $. Od stycznia 2014 r. stawka opłaty za tranzyt rosyjskiego gazu przez Ukrainę spadła o 9,9 %, do wysokości 2,73 $ za tysiąc metrów sześciennych na 100 kilometrów. W tym samym czasu przychody Naftogazu (spółka ukraińska) wzrosły o 12,5 % do 3,6 miliardów $.
W oparciu o cenę z 2009 r koszt gazu na Ukrainie wynosi 485 $ za tysiąc metrów sześciennych. W ostatnim czasie strona ukraińska nalegała, aby koszt gazu został obniżony do 268,5 $ - a więc ceny, która obowiązywała aż do eliminacji zniżki na umieszczenie Floty Czarnomorskiej na Krymie. Rosja zgodziła się na kompromis- 385 $ na zasadzie "take or pay", ale Ukraina odrzuciła go.
W budżecie na 2014 r. Gazprom ustalił średnią cenę eksportu gazu do krajów spoza WNP na poziomie 372 $ za tysiąc metrów sześciennych. Cena dostaw gazu dla poszczególnych krajów jest okresowo dostosowywana.

Inicjatywa Polska
Pomysł ceny gazu dla Europy, który zaproponował premier Donald Tusk wspierany jest przez komisarza UE ds. energii Guenther Oettinger. Oczywistym jest, że kraje Europy mogą być zainteresowane tym bardziej ryzykownym rynkiem dopiero wtedy gdy wygasną długoterminowe kontraktów z Gazpromem i dopiero wtedy powrócą do rozmów, być może w nowej formule. Biorąc pod uwagę zaangażowanie kilku krajów w South Stream i zniżki jakie dzięki temu dostaną już dzisiaj można powiedzieć, że kraje te (np. Austria, Węgry) nie chcą uczestniczyć w nowym europejskim projekcie.
Kraje Unii Europejskiej, które płacą mniej będą niezadowolone z takiego uśredniania. Dotychczasowa praktyka pokazuje, że nie istnieje solidaryzm pomiędzy państwami i każde państwo samodzielnie negocjuje ceny i warunki. Nieuzasadnione jest stwierdzenie, że dotychczas istniała jakaś solidarność w kwestii energetycznej. Nie oznacza to, że nie warto takiej tworzyć w przyszłości. Jednakże próby jej wytworzenia spotkają się ze sporym oporem społeczeństw, które już teraz nie chcą partycypować w inicjatywach ogólnoeuropejskich.
Polsce pozostaje zatem lobbować, aby przekonać państwa, które nawet w tym roku podpisywały umowy z Rosją, aby za kilka (dziesiąt) lat chciały podpisać wspólną umowę, czasami na mniej korzystnych dla siebie warunkach. Czy się to uda zależy od tak dużej ilości czynników, że nie sposób ocenić szans projektu na powodzenia. Tym nie mniej jeżeli miałoby to obniżyć ceny gazu w Polsce, warto podejmować działania.

Read 305823 times Last modified on sobota, 21 luty 2015 21:01